a4.jpg

Norki

Norki są ssakami ziemno-wodnymi, co przejawia się w ich budowie i zachowaniu – występują u nich m.in. błony pławne w postaci płatów skórnych między palcami tylnych łap, dzięki czemu potrafią nurkować,a pod wodą mogą wytrzymać około 1 min. Właśnie z tego wględu w naturze żyją w pobliżu śródleśnych wód. Są aktywne nocą, a w ciągu dnia przebywają w podziemnych norach, które często sięgają nawet 3 m, a także w niżej położonych dziuplach i górnych części żeremi bobrów.

Areały zajmowane przez norkę mają długość 1–5 km, przy czym terytoria samców są dwukrotnie większe niż samic. Zdecydowanie nie są zwierzetami towarzyskimi i poza okresem godowym nie tolerują bliskiej odległości przedstawicieli swojego gatunku. Rzadko zresztą dochodzi do kontaktów między nimi, a to dzięki oznaczaniu areałów moczem i wydzielinami gruczołów przyodbytowych, co pozwala na skuteczne znakowanie, komunikowanie się i unikanie potencjalnej konfrontacji.

W Polsce występują dwa gatunki norki: europejska i amerykańska. Norka amerykańska (która niemal całkowicie wyparła już naszą rodzimą norkę europejską), jak sama nazwa wskazuje, pochodzi z Ameryki Północnej i została sprowadzona do Europy w celu hodowli na futro. W Polsce pierwsze hodowle norek amerykańskich powstały w roku 1928, a już wkrótce zaobserwowano pojedyncze uciekające osobniki i sporadyczne przypadki rozrodu tego gatunku poza hodowlą.

Jest to gatunek obcy inwazyjny, który stwarza zagrożenie dla różnorodności biologicznej. Jej ofiarami często padają ptaki (w większości chronione) oraz ich lęgi. Mimo to Polska jest jednym z czołowych producentów norki amerykańskiej na świecie. Zabija się u nas co roku na futro aż 10 mln norek.

Najczęściej hoduje się je w pawilonach, w drucianych klatkach umieszczonych nad ziemią. Na jednej fermie może się znajdować nawet ponad 100 tys. zwierząt! Ciągły stres i niewielka przestrzeń życiowa prowadzą do wykształcenia się u wielu z nich zachowań stereotypowych, a także zaburzeń, w tym do samookaleczania się. Hodowcy nie są w stanie zapewnić im należytej opieki i warunków. Na fermach zwierzęta często doświadczają przemocy, co zostało udokumentowane na materiałach filmowych, a na koniec czeka je okrutna śmierć – poprzez zagazowanie.

– Jest oczywiste, że już samo przebywanie w niewielkiej klatce jest dla zwierząt o takich potrzebach ruchowych udręką. Polowanie, samo poszukiwanie pokarmu, żerowanie jest dla zwierząt nagradzające. Są to czynności, które są jednocześnie pracą i zabawą – mówi prof. dr hab. Andrzej Elżanowski.